sobota, 20 lutego 2010

Jesienny filc

Krótko, na temat, hendmejdowo. Filc - od tego zaczęła się u mnie fascynacja blogami. Dziś trzy małe twory, które zrobiłam już jakiś czas temu. Na nich uczyłam się operowania igłami do filcu. Są to moje ulubione jesienno-zimowe motywy: jeż z jabłkami, kasztan i łoś (no oczywiście, że norweski:)



Jeżyk zainspirowany absolutnie niesamowitym Jerzym Oli Smith. Pierwsza "ufilcowana" rzecz na sucho.


Następny był łoś.


I ostatni - kasztan.

Wielokrotnie próbowałam zrobić dobre zdjęcia. Póki co bezskutecznie.

Marzy mi się trochę czasu na spokojne filcowanie. Dobrej soboty!

2 komentarze:

  1. Odkryłam ten blog wczoraj i jestem oczarowana. Twory filcowe niesamowite. Ikony, moje marzenie.Reginy Spektor właśnie słucham. Jak by powiedziała Ania z Zielonego Wzgórza - "pokrewna dusza".Gratuluję.elaewg

    OdpowiedzUsuń
  2. Czekam na filcowaną serię "Dolina Muminków"

    OdpowiedzUsuń