wtorek, 26 marca 2013

Trudno,będzie hurtowo...Stroiki.

 
Zaczęło się od dwóch dużych i dwóch małych stroików wiosenno-wielkanocnych, które powstały przez przypadek. Miałam dwie doniczki i dwa ceramiczne ptaszki z second handu,jakąś jedną skorupę i koszyczek. I tak powstały, w filozofii opróżniania magazynów. Spodobały się. I tak oto partiami powstawały kolejne.

Najpierw sześć w większych metalowych doniczkach: 4 z ceramicznymi ptaszkami,jeden z ceramicznym jajem i jeden ze styropianowym zającem. Plus juta, suszki, koraliki, koronki,gałązki i wstążki.












W temacie metalowych pojemników powstały też dwa malutkie stroiki w miniaturowych wiaderkach:

Acha, i jeszcze jeden w metalowej doniczce. Zapomniałam o nim,bo powstawał dziś w nocy. Zamiast subtelnego ceramicznego ptaszka całkiem sympatyczny spasiony wróbel w groszki. Coś czuję,że to nie jest moje ostatnie słowo w kwestii tych stroików tej wiosny (?)....Zapas metalowych doniczek został na wszelki wypadek poczyniony.


Powstały też trzy małe stroiki-gniazdka, dwa z ceramicznych miseczkach,jeden w koszyczku:




uwag kilka:
- dobrze pracuje mi się z takimi naturalnymi materiałami
- z racji pogody i ciągłego braku  światła zdjęcia są szarobure, a jak już troszkę się pojawi to tylko na chwilę na parapecie...
- i tak najfajniejszy stroik mam ja! od Pani Kwiatkowskiej (cudne miejsce w Gliwicach, c u d n e!)
*podkładki Czary z drewna!

cierpliwości w oczekiwaniu na wiosnę! w ramach terapii polecam zrobić sobie stroik:)

3 komentarze: